Kwiecień 25th, 2011
I w kontekście moich poprzednich wywodów, pisanych niewątpliwie w stanie pewnego marazmu i zniechęcenia, zastanawiam się, kim jest dobry ginekolog i czy ja za takowego mogę się uważać. Na pewno na początku mej praktyki ginekologicznej, gdy wszystkie moje pacjentki z uśmiechem i bez trwogi przekraczały próg mojego gabinetu, a ja z uśmiechem witałam je już w progu, mogłam uważać się za dobrego ginekologa. Zresztą same moje pacjentki – co najważniejsze – polecały mnie innym kobietom, swoim bliższym i dalszym znajomym, zapewniając, że Bernadetta Bąk to dobry ginekolog, kompetentny, troskliwy i pełen empatii.
Tak było, taka byłam. Ale czy wciąż jestem? Czy po pewnej liczbie zbadanych i zdiagnozowanych nie grzeszących czystością kobiecych wagin, gdy z obawą zapraszam pacjentki na fotel ginekologiczny i z trwogą wypowiadam sakramentalne „Proszę się rozebrać”, wciąż mogę uważać się za dobrego ginekologa?
Kwiecień 25th, 2011 |
Posted in Higiena osobista kobiety, O ginekologii na codzień, Z życia Pani Ginekolog
| Tagged with dobrego ginekologa, dobry ginekolog, fotel ginekologiczny, gabinetu, praktyki ginekologicznej, Proszę się rozebrać | No Comments »
Marzec 15th, 2011
Gdy sięgam pamięcią wstecz i przypominam sobie, dlaczego wybrałam taki, a nie inny fach, i postanowiłam zostać właśnie ginekologiem… załamuję ręce. Doprawdy – nic nie pozostało z młodzieńczych marzeń i planów. A jakie one były?
Ano, jak to zwykle (no, może nie tyle zwykle, ile raczej czasami) bywa z młodymi adeptami ginekologii, chciałam nieść oświaty kaganek, szerzyć wiedzę o metodach antykoncepcji, prowadzić ciąże i pomagać ciężarnym kobietom znosić ciężary ich błogosławionego ponoć stanu. Ze wzgardą i z góry patrzyłam na moich kolegów, którzy wybrali ginekologię tylko ze względu na rzekome korzyści materialne, jakie wiążą się z prywatną praktyką ginekologiczną.
I co zostało z moich marzeń? Nic, szara i smutna rzeczywistość – grzybice pochwy, niemyte waginy, humory ciężarnych bab, wpadki nastolatek, które nie wiedzą, że stosunek przerywany to nie antykoncepcja.
Marzec 15th, 2011 |
Posted in O ginekologii na codzień, Z życia Pani Ginekolog
| Tagged with antykoncepcja, ginekolog, ginekologia, grzybice pochwy, humory ciężarnych bab, niemyte waginy, o metodach antykoncepcji, prowadzić ciąże, prywatna praktyka ginekologiczna, stosunek przerywany, wpadki nastolatek | No Comments »
Marzec 11th, 2011
Na pewno wielu z was, zwłaszcza oczywiście mężczyźni, zastanawia się, jaki jest wpływ codziennego oglądania dziesiątków kobiecych wagin na życie osobiste – ze szczególnym uwzględnieniem życia seksualnego – ginekologa.
Cóż, niestety muszę was zasmucić, drodzy panowie – wpływ ten jest właściwie żaden. Zwłaszcza kobieta ginekolog nie narzeka na żadne negatywne skutki wykonywanych codziennie czynności, czyli oglądania kobiecych wagin, i nie stwierdza złego ich wpływu na swe życie seksualne. No, może jedynym skutkiem wykonywania takiego, a nie innego zawodu, na życie intymne ginekologa, jest większa świadomość dotycząca antykoncepcji, a także – świadomość własnego ciała.
Marzec 11th, 2011 |
Posted in Z życia Pani Ginekolog
| Tagged with antykoncepcja, ginekolog, kobieta ginekolog, życie intymne, życie seksualne | No Comments »
Luty 23rd, 2011
Ech, i znów dopadł mnie ginekologiczny marazm – stan znany tylko ginekologom na granicy wypalenia zawodowego. Tylko ginekolog, a zwłaszcza kobieta ginekolog, a zwłaszcza prywatny ginekolog, który ma zbyt wiele pacjentek i ma dość oglądania niemytych kobiecych wagin, leczenia grzybic, przepisywania tabletek antykoncepcyjnych i wyjaśniania, czym różni się antykoncepcja hormonalna od kalendarzyka, może wiedzieć, w jakim stanie właśnie się znajduję.
Cóż, każdy miewa czasem gorsze momenty, a w przypadku ginekologa prowadzącego prywatną praktykę, a dodatkowo przyjmującego też w przychodni, momenty takie są niemalże na porządku dziennym. Bo ileż można? Ech, kobiety, kobiety – dlaczegóż nie myjecie się przynajmniej przed wizytą u ginekologa? Ja nie wymagam nie wiadomo czego – depilacji krocza czy fiołków wystających z waginy – ale najzwyczajniejszego podmycia się!
Luty 23rd, 2011 |
Posted in Higiena osobista kobiety, Z życia Pani Ginekolog
| Tagged with antykoncepcja hormonalna, antykoncepcyjnych, ginekolog, ginekologiczny, kalendarzyk, kobieta ginekolog, kobiety, prywatną praktykę, prywatny ginekolog, przed wizytą u ginekologa, w przychodni, wiele pacjentek | No Comments »
Styczeń 30th, 2011
Co prawda określenie ginekologia dziewczęca może być stosowana zamiennie ze sformułowaniem ginekologia dziecięca, to w praktyce to pierwsze określenie jest stosowane częściej – wiadomo, dziewczynki zwykle wchodzą w okres dojrzewania w wieku 12-13 lat i trudno określać je mianem kobiet.
A trzeba wiedzieć, że moment pojawienia się krwawienia miesiączkowego – jedna z najważniejszych chwil w życiu każdej młodej kobietki – powinien równać się pierwszej wizycie u ginekologa. Z doświadczenia (i z własnych wspomnień, i z praktyki ginekologicznej) wiem, że pierwsza wizyta u ginekologa jest dla dziewczynki niezwykle stresującym przeżyciem. Dlatego apeluję do matek (w nadziei, że jakieś matki czytają mego bloga), ażeby ze spokojem i zrozumiem, z empatią i czułością, zapewniały swe małoletnie córki, że ginekolog to nie dentysta-sadysta i że badanie ginekologiczne nie jest końcem świata.
Styczeń 30th, 2011 |
Posted in O ginekologii na codzień, Z życia Pani Ginekolog
| Tagged with badanie ginekologiczne, ginekologia dziecięca, ginekologia dziewczęca, miesiączka, okres dojrzewania, praktyka ginekologiczna, wizyta u ginekologa | No Comments »
Styczeń 27th, 2011
Może pozwolę sobie dzisiaj na odrobinę teorii, względnie dydaktyki – a nuż mój blog jest czytany nie tylko przez mężczyzn zainteresowanych kobiecymi waginami, ale też przez rodziców troszczących się o swe dorastające dzieci?
Otóż do ginekologa dziecięcego należy udać się, jeśli u dziecka (oczywiście dziewczynki…) zbyt wcześnie (tj. przed 10 rokiem życia) pojawi się miesiączka lub owłosienie łonowe; gdy występuje świąd, zaczerwienie i wszelkie inne możliwe również u dorosłych kobiet problemy z narządami płciowymi; a także wtedy, gdy u starszej, ponad 16-letniej dziewczyny nie pojawiają się żadne oznaki dojrzewania płciowego.
Oczywiście ginekologa należy odwiedzić, gdy tylko pojawi się pierwsza miesiączka oraz w momencie rozpoczęcia współżycia płciowego (tak, w dzisiejszych czasach, gdy młodzież, a właściwie dzieci, tak wcześnie odkrywają, czym jest seks, często nie wiedząc jeszcze, czym jest antykoncepcja, to również jest domeną ginekologa dziecięcego).
Styczeń 27th, 2011 |
Posted in O ginekologii na codzień
| Tagged with antykoncepcja, dorastające dzieci, ginekolog, ginekologa dziecięcego, kobiecymi waginami, miesiączka, owłosienie łonowe, oznaki dojrzewania płciowego, pierwsza miesiączka, problemy z narządami płciowymi, współżycia płciowego | No Comments »
Styczeń 10th, 2011
Pewnie ciekawi was, jak to wygląda z drugiej strony – tj. od strony ginekologa. Przypuszczam, że zwłaszcza męska część czytelników niniejszego bloga jest zainteresowana fachem ginekologa, wyobrażając sobie Bóg wie co i Bóg wie po co.
Niestety – jak to zwykle bywa z marzeniami, moi drodzy panowie – rzeczywistość niewiele ma z nimi wspólnego. Możliwość codziennego oglądania kobiecych wagin nie jest tak fascynująca, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, a codzienność ginekologa to prowadzenie ciąży, wypisywanie recept na antykoncepcję i leki przeciwgrzybicze, leczenie infekcji i, niestety – co podkreślę raz jeszcze i podkreślać będę być może w każdym wpisie niniejszego bloga – zastanawianie się, ile pacjentek przyjdzie do gabinetu nie podmywszy się…
A jeśli do tego dodamy na całe szczęście zdarzające się dość rzadko, ale niezmiernie drastyczne przypadki diagnozowania chorych dzieci (tzw. ginekologia dziecięca), zapewne jasnym stanie się fakt, że każdy ginekolog miewa chwile zwątpienia i musi jakość odreagować. Co niniejszym czynię.
Styczeń 10th, 2011 |
Posted in O ginekologii na codzień, Z życia Pani Ginekolog
| Tagged with ginekolog, ginekologa, ginekologia dziecięca, leczenie infekcji, leki przeciwgrzybicze, prowadzenie ciąży, wagin, wypisywanie recept na antykoncepcję | No Comments »
Styczeń 5th, 2011
Witam na moim blogu. Nazywam się Bernadetta Bąk i jestem ginekologiem. Postanowiłam pisać bloga, gdyż zawód, jaki wykonuję, zaczyna mi ciążyć niczym ciąże ciężarnych pacjentek.
Nadmiar grzybic pochwy, chorób wenerycznych i innych dolegliwości kobiecych, w połączeniu z codziennym stresem wynikającym przede wszystkim z problemu „Ile pacjentek dzisiaj przyjdzie bez podmycia się?” sprawia, że muszę znaleźć jakąś formę odreagowania. Sądzę, że pisanie bloga jest dobrym rozwiązaniem.
Oczywiście mogłabym pisać po prostu pamiętnik – ot, do szuflady, ale chciałabym wierzyć, że jeśli kobieta ginekolog zacznie pisać bloga, być może przyczyni się od do wzrostu świadomości pacjentek, które będą odwiedzać mój gabinet – i wszystkie inne gabinety ginekologiczne – nie tylko w celu nabycia recepty na tabletki antykoncepcyjne, ale też w celu zadbania o własne zdrowie.
No i, nie ma co ukrywać, moim podstawowym przesłaniem jest jedno zwięzłe: kobiety, myjcie się!
Styczeń 5th, 2011 |
Posted in Higiena osobista kobiety, O ginekologii na codzień
| Tagged with Bernadetta Bąk, bez podmycia się, chorób wenerycznych, ciąże, ciąże ciężarnych, ciężarnych, gabinet, gabinety ginekologiczne, grzybic pochwy, kobieta ginekolog, tabletki antykoncepcyjne | 1 Comment »